Pudełko sensoryczne

Blog: Malinowy Guzik
Ten wpis bierze udział w konkursie: "Siła rodziców drzemie w blogosferze" - zagłosuj na niego udostępniając go na Facebooku.
Większość z nas wie jak duże znaczenie dla dzieci ma zmysł dotyku i jego stymulacja. Mając to na uwadze zrobiliśmy Laurze pudełko sensoryczne. Gromadzimy tam różne przedmioty o ciekawej i różnej fakturze.

W naszym zestawie są: pędzle malarskie, materiałowe woreczki wypełnione ziarnem, końcówka od odkurzacza (nowa, nieużywana), szczotka ryżowa, druciana szczotka do włosów, gąbka do zmywania, nowa końcówka od mopa, szczotka do mycia butelek, bambusowy masażer do stóp, plastikowa wycieraczka do butów. W zasadzie pomysłów jest tysiące i co chwila można dokładać coś nowego lub chować jedne rzeczy a dokładać drugie tak by nasz maluch się nimi nie znudził.

Możecie też sami zrobić ,,piłkę gniotkę„.
Do jej wykonania potrzebna będzie:
– cienka damska skarpetka lub rajstopa
– balony
– dowolne ziarno (ryż, groch, mąka ziemniaczana)



Wykonanie:
1. Do rajstopy wsypujemy mąkę ziemniaczaną, ryż, groch lub inne ziarno.
2. Zawiązujemy tak by powstała mała piłka i odcinamy niepotrzebną część.
3. Następnie wypełnioną rajstopę chowamy do balona (najpierw odcinamy wąską część przez którą dmuchamy balon, w ten sposób łatwiej włożyć wypełnioną ziarnem rajstopę).
4. Następnie od drugiej strony nakładamy kolejny balon również z odciętą wąską końcówką.
Tak powstałą piłkę możemy ugniatać rękami, stopami. Spróbujcie sami jak to wciąga
Nasze pudełko stoi na półce w dostępnym miejscu i Luśka może się nim bawić kiedy tylko ma na to ochotę.
Często jednak bawimy się z Laurą zawartością pudełka podczas ,,posiedzenia na nocniku”. Wykorzystuję ten fakt ponieważ Luśka zazwyczaj ma gołe nogi więc może doświadczać różnych faktur nie tylko rękami, ale także innymi częściami ciała. To bardzo ważne zwłaszcza u małych dzieci. Pomaga bowiem odkrywać świadomość własnego ciała: posiadania nóg, stóp, rąk, brzucha itd. Dlatego zachęcam do zabawy na golasa.

Oczywiście nic na siłę. Jeśli Wasz maluch się sprzeciwia i nie chce czegoś dotknąć – nie namawiajcie, nie zmuszajcie go. Możecie jedynie zostawić przedmiot w zasięgu ręki malca i niech sam zdecyduje czy i kiedy się tym pobawi. Pamiętajcie, że każde dziecko ma inną wrażliwość dotykową. Jedne lubią mocne, silne doznania, inne delikatne i subtelne. Najważniejsze to dać szanse dziecku doświadczać, proponować, ale do niczego nie zmuszać. Obserwujcie własne dzieci, one same Wam powiedzą co im się podoba i będą nieustanie do tych czynności wracać albo się o nie upominać.

Dajcie znać jak Wam poszło i co udało Wam się zgromadzić w Waszym pudełku. Warto wymieniać się pomysłami, bo co kilka głów to nie jedna!
Trwa ładowanie komentarzy...